Oto elektryczny Nissan Ariya

Model trafi na europejski rynek dopiero pod koniec przyszłego roku i zaoferuje nam do 610 km zasięgu.

Ostatnimi czasy rynek samochodów elektrycznych i hybrydowych rozszerzył się o kilka dodatkowych modeli. Niedawno zadebiutowało nowe BMW iX3, a już jutro swoją premierę będzie świętowało Maserati Ghibli hybrid, które trafi do gamy pojazdów włoskiej marki wraz z liftingiem tego modelu. Dziś natomiast swoje wielkie święto obchodzi Nissan Ariya, który zaoferuje nam kilka wariantów.

Gamę modeli nowego Nissana Ariya otwiera wariant z napędem na tylne koła z pakietem akumulatorów o mocy 65 kWh oraz silnikiem elektrycznym, który generuje 217 KM mocy oraz 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala on rozpędzić elektrycznego SUV-a do „setki” w 7,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi zaledwie 160 km/h. Podstawowy wariant, według japońskich testów, pozwoli przejechać na jednym ładowaniu do 450 km.

O poziom wyżej znajduje się wersja z napędem na tylne koła i potężniejszym 90 kWh akumulatorem oraz motorem elektrycznym o mocy 242 KM oraz 300 Nm. Pozwoli on wykonać sprint 0-100 km/h w 7,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna również wynosi 160 km/h. Fakt, że mocniejszy silnik posiada gorsze przyśpieszenie od bazowej wersji może wydawać się nieco dziwny, lecz Nissan postanowił postawić na praktyczność i wariant ten posiada aż 610 km zasięgu na jednym ładowaniu, co stanowi najwyższą wartość wśród wszystkich opcji.

W ofercie znajdują się również dwa warianty z napędem na wszystkie koła. Pierwszy z nich korzysta z podstawowego akumulatora o mocy 65 kWh oraz silnika elektrycznego generującego 339 KM oraz 560 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wariant ten pozwoli rozpędzić się do „setki” w 5,4 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi już 200 km/h. Niestety większa wydajność została wprowadzona kosztem zmniejszenia zasięgu, który wynosi tylko 430 km.

Ostatnia wersja wyposażona została we flagowy napęd na wszystkie koła Ariya z akumulatorem o mocy 90 kWh oraz silnikiem elektrycznym generującym 394 KM oraz 600 Nm momentu obrotowego. Pozwoli to wskoczyć pierwszej setce na licznik w zaledwie 5,1 sekundy, a jego prędkość maksymalna również wynosi 200 km/h. W tym przypadku otrzymujemy w miarę praktyczny zasięg na poziomie 580 km na jednym ładowaniu, czyli o 30 km mniej, niż w najpraktyczniejszej wersji.

Nissan Ariya w dużej mierze przypomina swój model koncepcyjny i korzystna z nowej filozofii projektowania Nissana określanej jako „Ponadczasowy japoński futuryzm”. Elektryczny SUV otrzymał potężną kratkę grilla z efektem 3D oraz nowym logiem Nissana, stromo pochylony słupek C i tylne światła w postaci ciągnącego się wzdłuż całej szerokości samochodu świetlnego paska. Dodatkowo pojazd został osadzony na potężnych 20-calowych felgach, które możemy zmienić na mniejsze 19-calówki.

Nowocześnie prezentuje się również wnętrze pojazdu, które w zamyśle marki „przypomina bardziej elegancką kawiarnię na statku kosmicznym, przywołując osiągi i intrygi, niż tradycyjną kabinę samochodową”. Do kokpitu trafiła deska rozdzielcza, która nie jest bezpośrednio połączona tunelem środkowym z konsolą środkową, przez co sprawia wrażenie, jakby „lewitowała” pomiędzy słupkami A. Obejmuje ona 12,3 calowym wyświetlacz systemu info-rozrywki z bezprzewodowymi aktualizacjami oraz bezpośrednio przylegający do niego 12,3-calowy zestaw wskaźników.

Warto również dodać, że na pierwszy rzut oka nie dojrzymy tu praktycznie żadnych przycisków. Fizyczne klawisze i pokrętła zostały zastąpione dotykowymi przyciskami, które podświetlają się, gdy samochód zostanie uruchomiony. Znalazły się one zarówno na desce rozdzielczej, jak i konsoli środkowej, gdzie posłużą nam m.in. do zmiany trybów jazdy.

Nissan wyposażył Ariyę w najnowszy system wspomagania kierowcy ProPILOT 2.0, a także w funkcję zdalnego parkowania ProPILOT. System ten składa się z siedmiu karem, pięciu radarów fal milimetrowych oraz 12 ultradźwiękowych czujników sonarowych, dzięki czemu umożliwia on, w określonych sytuacjach, prowadzenie bez użycia rąk.

Nowy Nissan Ariya będzie dostępny w Japonii w połowie przyszłego roku, natomiast na pozostałe rynki trafi dopiero pod koniec 2021 roku. Elektryczny SUV został wyceniony w Japonii na 46.000 dolarów, czyli około 180.000 złotych.

2022 Nissan Aryia

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz