Oto jak prezentuje się nowy Ford F-150 na kilka dni przed premierą

Amerykański pick-up przeszedł gruntowny lifting i otrzyma elektryczne wcielenie.

Ford F-150 zadebiutuje już 26 czerwca i wiadomo, że doczeka się on ogromnych zmian zarówno na zewnątrz, jak i w środku pojazdu. Od dłuższego czasu docierały do nas liczne pogłoski oraz zdjęcia szpiegowskie przedstawiające odświeżony model. Teraz jednak marka postanowiło potwierdzić część tych informacji i zaprezentowała grafikę przedstawiającą przód pojazdu.

Nie jest ona zbyt odkrywcza, lecz prezentuje ostateczny wygląd nowych, diodowych lamp LED, które przybrały kształt litery C i zostały zakończone dopiero na zderzaku. Dodatkowo otaczają one przeprojektowane reflektory, które otrzymały kształt pionowego prostokąta i zastąpiły dziwaczne światła poprzedniej odsłony modelu. Jeżeli do opublikowanej przez markę grafiki dorzucimy zdjęcia szpiegowskie, to będziemy mogli zaobserwować wszystkie wprowadzone zmiany.

Przód pojazdu otrzymał przeprojektowany zderzak oraz zdecydowanie mniejszą kratkę grilla, która doczekała się wyraźniejszych konturów. Dodatkowo przemodelowane zostały lusterka boczne, a tylny zderzak otrzymał prostszy design.

Spore zmiany zaszły w kokpicie pojazdu. Do wnętrza powędrował cyfrowy zestaw wskaźników oraz większy ekran systemu inforozrywki. Według niepotwierdzonych informacji, owy wyświetlacz będzie dostępny w trzech wariantach wielkościowych: 8-, 12,5- oraz 15,5-calowym. Dodatkowo kierowcy będą mogli liczyć na ulepszoną konstrukcję oraz wykończenie wnętrza najwyższej jakości materiałami. Do kokpitu trafi również ewolucyjna kierownica oraz nowa konsola centralna.

O nadciągającym Fordzie F-150 krąży jeszcze kilka niepotwierdzonych plotek. Jedną z nich jest możliwość opcjonalnego wbudowania generatora, który pozwoliłby właścicielom korzystać z narzędzi elektrycznych z dala od źródła prądu. Najnowsza pogłoska mówi o składanym na płasko siedzeniu pasażera, które umożliwiłoby w miarę wygodne spanie w pojeździe. Jak mówi anonimowe źródło Reutersa: „Możesz w zasadzie mieszkać w ciężarówce”.

Pod maską pojazdu powinniśmy spodziewać się znanych z poprzedniej odsłony jednostek napędowych. Oznaczałoby to, że otrzymamy do dyspozycji kilka opcji. Najsłabszą benzyną jest 3,3 litrowe V6 generujące 294 KM, o oczko wyżej znajdzie się 2,7-litrowy oraz 3,5- litrowy EcoBoost V6 oferujący odpowiednio 330 oraz 380 KM mocy. Najpotężniejszą wersję napędza V8 o pojemności 5,0 litra, która zaoferuje nam 400 KM. W ofercie jednostek napędowych nie mogło również zabraknąć diesla, jest nim najsłabsza w rodzinie 3,0-litrowa V6 o mocy 253 KM.

Warto również dodać, że Ford postanowił iść z duchem czasu i zaoferować swoim klientom również bardziej ekologiczne warianty. W przeciągu dwóch lat do oferty marki dołączy model z napędem hybrydowym oraz odmiana w pełni elektryczna. W przypadku hybrydy możemy spodziewać się wersji PHEV z napędem Explorer 444 HP plug-in, który łączy w sobie 3,0-litrowe V6 z motorem elektrycznym o mocy 100 KM oraz dziesięciobiegową skrzynią automatyczną.

Tak jak wcześniej wspomnieliśmy nowy Ford F-150 zadebiutuje już 26 czerwca o godzinie 02:00 (25 czerwca o godzinie 20:00 czasu amerykańskiego), zaś do sprzedaży trafi dopiero jesienią.

2021 Ford F-150 – zdjęcia szpiegowskie, maj 2020

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz