Bentley Mulsanne prawdopodobnie zastąpiony zostanie SUV-em

Miejsce legendarnej, topowej limuzyny w ofercie brytyjskiej marki zajmie luksusowy SUV.

W połowie stycznia dotarła do nas smutna wiadomość, mówiąca o tym, że Bentley wycofuje ze swojej oferty legendarny silnik V8 o pojemności 6,75. Przez 60 lat swojej historii jednostka trafiała pod maski wielu kultowych samochodów Bentleya jak i Rolls-Royce’a, jednak nastały czasy, kiedy takie motory nie mają racji bytu. Marka zadecydowała, że wraz z jednostką, umrze również model Mulsanne, który napędzany był tym silnikiem.

Producent uczcił to wydarzenie wypuszczając na rynek specjalną wersję Bentleya Mulsanne „6,75”, która powstanie w liczbie jedynie 30 egzemplarzy. Wraz z odejściem limuzyny, na szczyt hierarchii w Bentley’u powędrował model Flying Spur, jak się jednak okazuje, auto nie będzie długo mogło cieszyć się mianem topowej maszyny marki.

Szef firmy, Adrian Hallmark, w niedawnym wywiadzie zdradził, że Bentley ma już pomysł na samochód, który zastąpi w ofercie Mulsanne. Niestety ten nie będzie miał wiele wspólnego z tym legendarnym pojazdem, ponieważ chodzi o SUV-a. Producent zainteresowany jest stworzeniem luksusowego, wysokiego auta, którego cena wynosiłaby minimum 300 tysięcy dolarów, decyzja o takim typie nadwozia kierowana jest tym, że prawie połowa sprzedaży Bentleya w ubiegłym roku, to SUV Bentayga.

O nowej maszynie brytyjskiej marki nie wiemy na ten czas wiele. Auto nie będzie na pewno sportowe, ponieważ stawiać ma na komfort i jakość wykonania. Samochód nie będzie również napędzany silnikami elektrycznymi, a jeśli już, to współpracować będą one ze spalinową jednostką.

O tym, co ostatecznie stworzy Bentley przekonamy się i tak za parę lat, ponieważ premiera pojazdu będzie miała miejsce po 2025 roku.

Bentley Mulsanne „6.75”

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Car And Driver

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz