Debiut marki Lagonda odłożony w czasie do przynajmniej 2025 roku

Elektryczna submarka Astona Martina szybko nie trafi na rynek.

Jeszcze wczoraj pisaliśmy o tym, że kanadyjski miliarder Lawrence Stroll stał się właścicielem 16,7% udziałów Astona Martina, co dla byrytjskiej marki oznacza sporą ilość zmian, jakie będą miały miejsce w najbliższym czasie. Dzisiaj możemy już napisać o pierwszej, dużej zmianie, której prowodyrem jest nowy szef firmy.

W 2022 roku na rynku pojawić się miała podmarka Astona Martina, Lagonda, która posiadałby w swojej ofercie samochody czysto elektryczne. Stroll chce jednak odciągnąć brytyjczyków od szybkiego rozwoju w kierunku elektromobilności, co powiedział w wywiadzie dla portalu Aut Express.

Z tego powodu debiut elektrycznej podmarki zostanie przesunięty w czasie, na motoryzacyjnej scenie pojawi się nie szybciej niż w 2025 roku. Oznacza to m.in., że zapowiadany już pierwszy w pełni elektryczny Aston Martin Rapid-E, szybko nie ujrzy światła dziennego. Samochód pojawi się jednak w najnowszym filmie o przygodach agenta 007, co zapowiedziane zostało na wiosnę 2019 roku.

Według wizji Lawrenca Strolla, zamiast na elektrycznych silnikach, inżynierowie przedsiębiorstwa skupić mają się teraz na opracowywaniu hybrydowego układu napędowego, którego bazą jest jednostka V6. Ponadto możemy być pewni, że Aston Martin Valkyrie zadebiutuje w połowie bieżącego roku, a jego mocniejsza wersja Valkyrie Pro na początku 2021 roku.

2020 Aston Martin DBX

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz