Opel Insignia stanie się minivanem?

Grupa PSA widzi w tym możliwość zwiększenia popularności modelu, która w ostatnich latach bardzo spadła.

Na początku bieżącego miesiąca prezentowaliśmy wam pierwsze zdjęcia pokazujące jak wygląda Opel Insignia po faceliftingu. Pomimo tego, że samochód nie został jeszcze oficjalnie wprowadzony na rynek, a na żywo zobaczymy go po pierwszy raz dopiero w przyszłym roku podczas salonu samochodowego w Brukseli, to już teraz ważą się losy kolejnej generacji auta.

Portal AutoExpress miał ostatnio okazję porozmawiać z dyrektorem zarządzającym Vauxhalla (brytyjski odpowiednik Opla), Stephenem Normanem, o przyszłości modelu. Według jego słów rynek motoryzacyjny w tym momencie poszukuje już następcy dla SUV-ów, a Insignia może stać się samochodem, który rozpocznie nowy trend.

Jakie samochody przejąć mają popularność po SUV-ach? Jest to bardzo przerażająca wizja, ale według przepowiedni Stephena Normana mają być to rodzinne minivany. I tak, właśnie takie nadwozie otrzymać ma nowa generacja Opla Insigni.

Auto pod względem gabarytów i sylwetki podobny ma być do Renault Espace. Znaczne powiększenie rozmiarów pojazdu, ma być możliwe dzięki przeniesieniu go na płytę podłogową PSA EMP2. Jest to ta sama platforma, o którą oparte są duże modele Peugeota, Citroena, DS oraz Opel Grandland X. Co dodatkowo ważne, omawiana płyta podłogowa przystosowana jest pod elektryfikację układu napędowego, dzięki czemu następna Insignia otrzymałaby hybrydową wersję typu plug-in.

Zaznaczmy, że na ten moment nie są to potwierdzone informacje i wszystko może się jeszcze zmienić. Jeżeli jednak wszystko to okaże się prawdą, to polecamy zakupić samochód w formie, w jakiej aktualnie go znamy.

2020 Opel Insignia

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: AutoExpress

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz